Kard. Grzegorz Ryś podczas spotkania ze środowiskiem singli podkreślił, że Kościół nie jest miejscem dla ludzi samotnych „obok siebie”, ale wspólnotą budującą prawdziwe więzi i relacje.
Zaznaczył, że człowiek został stworzony do życia we wspólnocie, dlatego doświadczenie samotności staje się jednym z największych wyzwań współczesnego świata. Według hierarchy odpowiedzią Kościoła nie powinny być jedynie działania organizacyjne, lecz tworzenie przestrzeni bliskości, wzajemnego słuchania i towarzyszenia.
Kardynał zwrócił uwagę, że osoby żyjące samotnie często czują się w Kościele niewidoczne, ponieważ wiele duszpasterstw skupia się głównie na rodzinach lub osobach konsekrowanych. Tymczasem także single są pełnoprawną częścią wspólnoty wierzących i mają swoje miejsce w Kościele. Podkreślił, że chrześcijaństwo nie polega wyłącznie na uczestnictwie w liturgii, ale na budowaniu relacji opartych na Ewangelii, zaufaniu i wzajemnej odpowiedzialności.
Hierarcha przypomniał również, że Jezus tworzył wokół siebie wspólnotę uczniów, którzy byli ze sobą blisko i wspólnie przeżywali wiarę. Dlatego Kościół powinien stawać się miejscem spotkania, dialogu i przyjaźni, a nie jedynie instytucją oferującą religijne praktyki. Kard. Ryś zauważył, że współczesny człowiek potrzebuje przede wszystkim doświadczenia bycia zauważonym i przyjętym. Właśnie takie relacje mogą prowadzić do odkrycia Boga oraz pogłębiania wiary.


